


XV Bieg Rzeźnika – cz. 2
Z Cisnej na dalszą część trasy prowadziła kładka nad rzeką, a tuż za nią, kilkukilometrowe podejście na Małe Jasło. Podejście to charakteryzował jeden nowy element – było największe do tej pory ! Z ziemi wystawały korzenie drzew, stromo jak cholera i sznur „biegaczy” wspinających się na szczyt. Po ok. 2 kilometrach, zauważyłem Piotrka, który schodził na dół z zakrwawionym kolanem. Okazało się, że przewrócił się, nabawił kontuzji i dla niego Rzeźnik się skończył. Dominika kontynuowała bieg samotnie, z pewną dyskwalifikacją na mecie. Była gdzieś tuż przed nami...
Czytaj dalej →
XV Bieg Rzeźnika – cz. 1
Kiedy dowiedziałem się z maila, że z listy rezerwowej wraz z żoną dostałem się na główną listę uczestników XV Biegu Rzeźnika, ogarnęła mnie euforia i radość, a zarazem zalała fala obawy i niepokoju.
Czytaj dalej →