


Podsumowanie roku 2018
Rok 2018r., był moim najbardziej rozbieganym, podczas mojej dotychczasowej przygody biegowej. Był to czas, w którym odnotowałem największy progres treningowy zdobywając życiówki na każdym dystansie, ale przede wszystkim był to okres,w którym bardzo podniosłem swoją świadomość jako biegacz, a to głównie za sprawą podjęcia decyzji o współpracy z trenerem. Ale zacznijmy od początku...
Czytaj dalej →
Podsumowanie grudnia 2018
Pierwsza połowa grudnia, była dla mnie kontynuacją planów mocnego wejścia w rytm treningowy po roztrenowaniu. Powolutku starałem się zwiększać obciążenie treningowe, robiąc zarówno mocne akcenty, długie wybiegania ale i siłę biegową. Co prawda treningi te nie nastawiały mnie optymistycznie, bo w dalszym ciągu "czegoś" brakowało. Tętno za wysokie, nogi za ciężkie, a głowa wszędzie, ale nie w treningu.
Czytaj dalej →
Podsumowanie listopada 2018
Początek listopada był typową próbą podtrzymania formy pomaratońskiej, do planowanego startu w 11 listopada w Biegu Niepodległości w Rzeszowie. W pierwszym tygodniu zrealizowałem cztery jednostki treningowe, które dały łączny kilometraż ponad 52km. Był bieg w tlenie, siła biegowa na podbiegach, BNP oraz niedzielna wycieczka 15km. Śmiało mogę przyznać...
Czytaj dalej →
Podsumowanie września & października 2018
Jako że wrzesień oraz październik były miesiącami, w których nastąpiła kulminacja moich przygotowań oraz starty maratońskie, postanowiłem połączyć podsumowanie tego okresu.
Czytaj dalej →
Podsumowanie sierpnia 2018
Sierpień był ostatnim miesiącem przygotowań do wrocławskiego maratonu, który to w tym roku został zaplanowany przez organizatorów na dzień 9 września. Był to okres, w którym tygodniowy kilometraż był zarówno największy, a zarazem okres, w którym z kilometrażu zacząłem schodzić, wchodząc w końcową fazę przygotowań, czyli BPS (bezpośrednie przygotowanie startowe). W miesiącu tym, miałem również zaplanowane rodzinne wakacje czyli okres, w którym musiałem połączyć wypoczynek najbliższych z treningami. Sierpień zatem mogę podzielić na 2 części - pierwsza połowa mocna, aktywna, z dużym kilometrażem i druga, z mniejszą objętością treningową, skoncentrowana na szlifowaniu formy na start docelowy.
Czytaj dalej →
XV Bieg Rzeźnika – cz. 2
Z Cisnej na dalszą część trasy prowadziła kładka nad rzeką, a tuż za nią, kilkukilometrowe podejście na Małe Jasło. Podejście to charakteryzował jeden nowy element – było największe do tej pory ! Z ziemi wystawały korzenie drzew, stromo jak cholera i sznur „biegaczy” wspinających się na szczyt. Po ok. 2 kilometrach, zauważyłem Piotrka, który schodził na dół z zakrwawionym kolanem. Okazało się, że przewrócił się, nabawił kontuzji i dla niego Rzeźnik się skończył. Dominika kontynuowała bieg samotnie, z pewną dyskwalifikacją na mecie. Była gdzieś tuż przed nami...
Czytaj dalej →
XV Bieg Rzeźnika – cz. 1
Kiedy dowiedziałem się z maila, że z listy rezerwowej wraz z żoną dostałem się na główną listę uczestników XV Biegu Rzeźnika, ogarnęła mnie euforia i radość, a zarazem zalała fala obawy i niepokoju.
Czytaj dalej →
Podsumowanie czerwca & lipca 2018
Zgodnie z majowymi założeniami, czerwiec okazał się miesiącem, w którym dużo się działo. Śmiało mogę stwierdzić, że był to...
Czytaj dalej →
Podsumowanie maja 2018
Po kwietniowym maratonie, który był jednym z tegorocznych startów docelowych oraz relaxem w dalszej części tego miesiąca, o którym pisałem TUTAJ, w maju przyszedł czas na zbieranie plonów z przygotowań do królewskiego dystansu.
Czytaj dalej →